maj11
Gdy myślę o nauce
Gdy myślę o nauce, wyobrażam sobie wielką ( a może niezbyt wielką ) przestrzeń, której ukształtowania ani położenia nie znamy. Panuje tam wieczna ciemność, a nasi naukowcy usiłują oświetlić kawałek przestrzeni na której są. Nie wiedzą, czy to jest centrum, czy peryferie, nie mają sposobu by okreslić swoje położenie i kierunek marszu. Założone prze nich oświetlenie wyłania jakieś kształty. W miarę, gdy światła przybywa można skorygować teorię lub wprowadzić uogólniajacą. Tak jak ogólna teoria względności Einsteina jest szersza niż teoria Newtona, z której zostało, obowiązujące tylko w mechanice klasycznej prawo powszechnego ciążenia.
Co prawda, nie mam pojęcia jak wyobrazić sobie przestrzeń eksplorowaną prze nauki humanistyczne i społeczne. W części z nich, np. w ekonomii, psychologii istnieją różne koncepcje i teorie skupione w tzw. szkołach. Teorie różnych szkół niekiedy się wręcz wykluczają. Co gorsza, wykluczają się także proponowane przez różne szkoły rozwiązania.
blog: My lud
My ludzie
My i reszta - blog
blog: Abyśmy zdrowi byli
O emocjach
Rady i porady
Teksty
Pliki strony języki
Corlive
Rvby akwariowe
Portfolio Konrada
Elemiah gabinet zabiegowy